Ciekawostki B1

Jak mieć dobre relacje? Metoda jest prosta: mów ludziom miłe rzeczy! Bycie miłym to podstawa kontaktów z ludźmi. Dlatego ważnym elementem każdego języka są życzliwe, serdeczne komunikaty – na przykład komplementy. Warto nauczyć się przydatnych fraz i potem używać ich jak najczęściej, bo to niedużo pracy, a efekty mogą być fantastyczne. Generalny mechanizm jest taki, że osoba, która słyszy komplement, ma dobry humor… i automatycznie pozytywne skojarzenie z autorem, jeśli komplement był szczery, naturalny i odpowiedni do sytuacji.

FUNKCJE I OKAZJE

Komplementy mają różne funkcje. Dzięki nim możemy pokazać, że jesteśmy komuś wdzięczni. Wyobraź sobie taką sytuację: Magda pomogła Krzysztofowi w zrobieniu trudnego zadania. Krzysztof może powiedzieć tylko: dziękuję… Ale jeśli powie: Dziękuję, jesteś wspaniała! Zawsze można na ciebie liczyć. Albo: Nikt nie zrobiłby tego lepiej! – Magda będzie miała symboliczną nagrodę za pomoc w formie pozytywnej informacji o sobie.

Można dodać komplement do podziękowania; można też dołączyć go do życzeń z jakiejś okazji – na przykład z okazji Dnia Kobiet (Życzę pięknej sąsiadce miłego dnia! – to nie tylko życzenia, ale też subtelna informacja, że sąsiadka ładnie wygląda) albo z okazji urodzin kolegi (na przykład: Życzę ci, żebyś przez następne trzydzieści lat też wyglądał tak młodo!). Oczywiście takie komplementy mogą też dotyczyć cech mentalnych i sukcesów intelektualnych, nie tylko fizycznej atrakcyjności. Na przykład szef podczas podpisywania nowej umowy z pracownikiem może powiedzieć: Cieszę się, że kontynuujemy współpracę. Pana zaangażowanie jest dla nas bardzo cenne.

Ale chyba najlepsze i najmilsze są komplementy bez specjalnej okazji. Każdy z nas codziennie widzi coś dobrego – warto to doceniać i o tym mówić. Twój kolega zrobił pyszną kolację? Powiedz mu, że świetnie gotuje! Twoja teściowa ma nową, ładną fryzurę? Powiedz, że bardzo elegancko wygląda! Obejrzałeś (albo obejrzałaś) film, który poleciła Ci koleżanka, i spodobał Ci się? Nie zapomnij powiedzieć jej, że to była świetna rekomendacja i dzięki niej dobrze spędziłeś (albo spędziłaś) czas.

Pochwały powinny być bezinteresowne – nie powinniśmy mówić ich tylko dlatego, że chcemy coś dostać. Takie wypowiedzi, czyli pochlebstwa, są interpretowane jako nieszczere i mogą być irytujące. Ludzie nie ufają komplementom, po których autor o coś prosi. Lepiej koncentrujmy się na osobie, do której mówimy, i na celu, którym jest sprawienie tej osobie przyjemności lub dodanie jej pewności siebie. Kiedy szczerze powiemy coś miłego, skutkiem ubocznym może być to, że ktoś odpowie coś równie miłego albo generalnie będzie nas dobrze traktował, ale nie o tym powinniśmy myśleć, kiedy mówimy komplementy.

STYL FORMALNY I NIEFORMALNY

Trzeba też pamiętać, że forma komplementu zależy od sytuacji, w której jesteśmy i od relacji z osobą, którą komplementujemy. W rozmowie z dyrektorem firmy albo z sąsiadem-emerytem, lub na eleganckim przyjęciu użyjemy bardziej oficjalnego stylu, niż kiedy będziemy rozmawiać z kolegą lub koleżanką. W luźnych rozmowach ze znajomymi możesz usłyszeć takie komentarze, jak na przykład: fajna sukienka, niezły wynik, niebo w gębie albo jesteście super! Ale w kontaktach formalnych lepiej używać bardziej eleganckich słów: pięknie pani wygląda; świetnie pan to zrobił; ta potrawa jest doskonała albo są państwo wspaniali!

REAKCJE

Kiedy powiesz komuś komplement, możliwe, że ta osoba zareaguje negacją, na przykład powie, że sukienka jest stara, albo że ten sukces to nic wielkiego. Nie martw się tym! To nie znaczy, że ktoś nie docenia komplementu, na pewno czuje się bardzo miło. Ale nie każdy umie swobodnie i entuzjastycznie odpowiadać na komplementy, chociaż najlepszą odpowiedzią zawsze będzie po prostu: dziękuję. Mówmy więc ludziom jak najwięcej komplementów, a za te, które ktoś nam mówi, dziękujmy z uśmiechem. Jak miło, że spędziliście tutaj czas! Jesteście wspaniali! 😉

Popularne komplementy:

Pięknie wyglądasz.

Świetnie to zrobiłeś / zrobiłaś.

To jest pyszne!

Nigdy nie jadłem tak dobrego risotto.

Jesteś genialny! Zawsze umiesz coś wymyślić.

Jak tu jest elegancko! Ale to nic dziwnego: jaka właścicielka, takie mieszkanie.

Jak ty to robisz, że masz taki śliczny ogród?

Słowniczek:

bezinteresowny – altruistyczny, niezwiązany z nagrodą ani korzyścią

doceniać – pozytywnie ocenić wartość czegoś lub kogoś

doskonały – perfekcyjny

nagroda – gratyfikacja

pochlebstwo – nieszczery komplement

pochwała – komplement, pozytywny komentarz

sąsiad, sąsiadka – człowiek, który mieszka blisko

skutek uboczny – nieintencjonalna, nieplanowana konsekwencja; przypadkowy efekt

teściowa – matka męża lub żony

umowa – kontrakt

życzliwy – taki, który ma pozytywne intencje; przyjazny

Jeśli zapytamy przeciętnego Polaka, gdzie spędził ostatni weekend, bardzo możliwe, że z rozbawieniem odpowie:

– Na RODOS.

Co w tym śmiesznego? Czyżby grecka wyspa, położona na Morzu Egejskim, była wśród Polaków tak popularnym celem podróży? Hm… Owszem, to dość znana destynacja, ale na pewno nie tak powszechna, jak Rodzinne Ogrody Działkowe – od których powstał akronim ROD, żartobliwie uzupełniany przez niektórych o dwie dodatkowe litery, żeby zbudować grę słów. Bo mamy miłe, wakacyjne skojarzenia ze słoneczną wyspą Rodos, ale o wiele łatwiej dostępne (i też słoneczne!) są dla nas zwykle Rodzinne Ogrody Działkowe… Ogrodzone Siatką! Trzy pierwsze słowa to oficjalna nazwa, dwa ostatnie to już żartobliwa kreatywność działkowiczów (chociaż niepozbawiona sensu, bo działki faktycznie są otoczone ogrodzeniem, zwykle właśnie w formie siatki).

Działkowicz – albo działkowiec – to oczywiście człowiek, który jest właścicielem działki i z niej korzysta. A co znaczy sama „działka”? Jeśli to słowo kojarzy ci się z czasownikiem „dzielić”, to bardzo dobrze! Generalnie „działka” to jakiś oddzielony (a dokładniej: wydzielony z większej całości) fragment ziemi. Na przykład jeśli ktoś chce zbudować dom, to musi najpierw mieć działkę budowlaną, czyli taką, na której można legalnie postawić budynek. A jeśli ktoś chciałby uprawiać ekologiczne warzywa, potrzebuje działki rolnej. Ale jeśli użyjemy tylko słowa „działka”, bez dodatkowej kategorii, w kontekście weekendowego wypoczynku albo własnego niewielkiego ogródka, to chodzi właśnie o Ogrody Działkowe, czyli obszar (w mieście lub na jego peryferiach) przeznaczony do uprawy roślin, podzielony na małe części, które każdy mieszkaniec miasta może kupić lub wydzierżawić. Mieszczanie chętnie korzystają z tej możliwości, bo działki mają wiele zalet.

Po pierwsze, oczywiście, dzięki takiemu miejscu można mieć zapas ekologicznych i pielęgnowanych własnymi rękami, warzyw i owoców. Na przykład wspaniałe, aromatyczne pomidory. Albo nasz tradycyjny koperek (który pasuje do praktycznie każdej potrawy, więc po sezonie często jest magazynowany w zamrażalniku… w plastikowych pudełkach po lodach, przez co wiele dzieci (i nie tylko dzieci!) przeżyło ogromne rozczarowanie – zupełnie zrozumiałe, bo chociaż koperek jest pyszny, to kiedy w gorący letni dzień wyjmuję z lodówki opakowanie z napisem „lody”, chciałabym zobaczyć w nim lody, a nie koperek). Na działkach często rosną też ogórki, które szczególnie lubimy kisić w słoikach. Do takich warzyw z działki zwykle mamy większe zaufanie, niż do tych z supermarketu. Ale uprawy na działce służą nie tylko do jedzenia. Możemy tam zaobserwować również wiele roślin ozdobnych, które pięknie wyglądają, a przy okazji są pretekstem do regularnej aktywności na świeżym powietrzu, bo trzeba o nie dbać – w okresie suszy wielu działkowców przyjeżdża do swoich ogrodów nawet codziennie, żeby podlać swoje rośliny. Działki mają estetyczne i ekologiczne walory nie tylko dla swoich użytkowników, ale też ogólnie dla miast i ich mieszkańców – to część terenów zielonych, które równoważą miejską infrastrukturę. 

Inną funkcją ogrodów działkowych jest rekreacja. Kiedy przyjrzymy się tym miejscom, zobaczymy nie tylko grządki z warzywami, owocami i kwiatami oraz drzewa, ale też małe domki, altanki z meblami ogrodowymi, huśtawki i inne obiekty dla dzieci oraz (koniecznie!) miejsce na grilla. To dobrze pokazuje, że działkowicze nie tylko pracują w ogrodzie, ale też siedzą, jedzą, grillują, opalają się, generalnie wypoczywają, aktywnie lub leniwie.

Działki funkcjonują nie tylko w Polsce. Według Wikipedii mają je również Czesi i Słowacy, Norwedzy, Szwedzi, Finowie i Duńczycy, Niemcy, Holendrzy, Portugalczycy, Francuzi, Rosjanie, a także mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Malty i Filipin. Istnieje nawet taka instytucja: Międzynarodowe Biuro Ogrodów Działkowych i Rodzinnych.

O popularności tego typu rekreacji świadczą liczby: w samej Warszawie jest sto sześćdziesiąt osiem Rodzinnych Ogrodów Działkowych, które zajmują około tysiąca dwustu hektarów (to mniej więcej dwanaście kilometrów kwadratowych) – podzielonych na trzydzieści tysięcy działek. Z badań wynika, że aktualnie jest w Polsce prawie pięć tysięcy ROD-ów, podzielonych na ponad dziewięćset sześćdziesiąt tysięcy działek, których łączna powierzchnia wynosi około czterdziestu czterech tysięcy hektarów (czyli blisko czterysta czterdzieści kilometrów kwadratowych – a cała powierzchnia Polski to ponad trzysta tysięcy kilometrów kwadratowych). Czyli wśród mieszkańców Polski jest prawie sto tysięcy działkowców z rodzinami.

Największą grupę stanowią emeryci; na działkach wypoczywają też robotnicy i pracownicy umysłowi. Ogrody nie bez powodu nazywane są „rodzinnymi” – często korzystają z nich całe pokolenia: babcie i dziadkowie, ich dzieci i wnuki, a także dalsza rodzina.

A propos liczb, mam jeszcze kilka informacji o datach: pierwsze w Polsce oficjalne ogrody działkowe powstały w Grudziądzu (w roku 1897) i w Warszawie (w 1902) – jak widać to już długa tradycja. Początkowo działki były przeznaczone dla konkretnych grup zawodowych; na przykład te pierwsze warszawskie ROD przygotowano dla tramwajarzy. Obecnie na ich terenie znajduje się ROD im. Obrońców Pokoju, w którym działkę mogą mieć już nie tylko tramwajarze (chociaż nie tak łatwo ją zdobyć, bo większość od lat jest już zajęta). Wygląda na to, że w przyszłości te miejsca będą równie popularne, szczególnie, że ich istnienie dobrze koresponduje z trendami ekologicznymi i potrzebą odpoczywania od wielkomiejskiego otoczenia.

SŁOWNICZEK

altanka – niewielki budynek ogrodowy, zwykle drewniany, z otwartymi ścianami

działkowiec – użytkownik działki rekreacyjnej (to słowo używane jest zwykle w oficjalnych dokumentach i wypowiedziach; w języku potocznym często używamy trochę innej wersji: działkowicz)

dzierżawa – użytkowanie rzeczy albo prawa majątkowego przez ustalony czas w zamian za określoną opłatę

grządka – pasek ziemi uprawnej w ogrodzie

huśtawka – urządzenie do zabawy, skonstruowane z siedzenia, które na czymś wisi

istnienie – bycie, egzystencja

mieszczanin – mieszkaniec miasta

pielęgnować – dbać o coś, troszczyć się (stąd słowa: pielęgniarka, pielęgniarz)

podlewać, podlać – dostarczyć roślinom odpowiednią ilość wody 

rozczarowanie – stan psychiczny w reakcji na to, że nie spełniły się oczekiwania

siatka – generalnie: struktura krzyżujących się ze sobą linii; tutaj: ogrodzenie o takiej strukturze

KOLORY I ICH MOC WPŁYWANIA NA LUDZI

Kolory towarzyszą ludziom od początku ich istnienia – od brązu i zieleni ziemi i roślin do niebieskiego i czerwonego nieba. Ludzie malowali swoje ciała na różne kolory, aby zasygnalizować agresję przeciwko wrogom lub stać się atrakcyjnymi dla partnera.

Niektóre kolory takie jak: niebieski, fioletowy, czy czerwony trudno było uzyskać w naturalny sposób, a ich wartość była porównywalna do złota. Dopiero w XIX wieku młody student chemii wynalazł syntetyczne barwniki.

W XX wieku psychologowie odkryli, że kolory mają ogromny wpływ na nasze zmysły i zachowanie.

Czerwony

Czerwony to kolor krwi. Symbolizuje ogień, miłość i gniew. Na wschodzie ludzie wierzą, że przynosi on powodzenie, bogactwo i sukces. Naukowcy odkryli, że w sporcie częściej wygrywają te drużyny, które noszą czerwone stroje. Dlaczego? Bo czerwony jest kolorem dominacji. U wielu zwierząt (także u ludzi) kontakt z czerwonym kolorem powoduje szybsze bicie serca.

Żółty

Żółty kolor przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o słońcu. Jest kolorem, który łatwo się zauważa. Dlatego znajdziemy go na autobusach szkolnych, znakach drogowych, a także użyjemy do podkreślenia najważniejszych informacji w tekście. Żółty kolor jest stosowany podczas meczów, jako ostrzeżenie o niestosownej grze.

Niebieski

Niebieski jest kolorem nieba i morza. W wielu kulturach jest kojarzony z wodą, przedmiotami religijnymi i ochroną przed złem. Ciemny odcień reprezentuje spokój, stabilizację i władzę. Granatowy to kolor biznesowego garnituru, czy policyjnego munduru; mówi innym: „kontroluję sytuację”, „jestem godny zaufania”. Niebieski przynosi ukojenie i spokój. Pokoje malowane na niebiesko pozwalają zrelaksować się i zasnąć. Uważa się także, że ten kolor redukuje głód. Dlatego tak mało jest rzeczy do jedzenia naturalnie w tym kolorze, a jeśli coś jest niebieskie to raczej nie nadaje się już do spożycia.

Przygotowanie: Dorota Maszkiewicz

Pytania do tekstu

1.Pierwsze barwniki zostały wynalezione w

            a. XIX w.

            b. XX w.

            c. niedawno

            d. były znane od początku istnienia człowieka

2. Zgodnie z tekstem kolor czerwony

            a. symbolizuje brak powodzenia w życiu

            b. powoduje, że ludzie są mniej agresywni

            c. daje przewagę drużynie, która go nosi

3. Żółty kolor jest używany do podkreślania informacji w tekście, ponieważ

            a. to bardzo ważny kolor

             b. to bardzo widoczny kolor

            c. może być używany do ostrzegania ludzi

            d. ludzi lubią ten kolor, bo to kolor słońca

4. O czym jest ten tekst?

            a. o tym, jak kolory nas uspakajają

b. o tym, jak powstają kolory

c. jak zmienia się pogląd na kolory

d. jak kolory wpływają na ludzi

Legenda o syrence warszawskiej 

Dawno temu, kiedy Warszawa była rybacką wioską, Morze Bałtyckie zamieszkiwały złotowłose Syreny. Pewnego dnia jedna z nich wyruszyła w drogę z Bałtyku na południe. Płynęła Wisłą podziwiając mijane krajobrazy, a gdy się zmęczyła, postanowiła odpocząć na piaszczystym brzegu rzeki u stóp dzisiejszego Starego Miasta. Okolica wydała się Syrence bardzo ładna. – Dlaczego nie miałabym tu zamieszkać? – pomyślała i tak zrobiła. W dzień pływała w płytkich wodach, a noce spędzała w głębinach. Lubiła płatać figle, a okoliczni rybacy dziwili się, że ktoś wybiera im ryby z sieci!

– Trzeba rozprawić się z tym szkodnikiem! – zakrzyknęli. Syrenka nie przestraszyła się rybaków i zaczęła śpiewać pieśń o Wiśle. Jej śpiewu słuchały zwierzęta: bobry wyszły z nor, a kormorany usiadły na drzewach. Rybacy zaś wzruszyli się tak bardzo, że zaniechali swych zamiarów i przyrzekli, że nie zrobią Syrence krzywdy.

Na Syrenkę czyhało jednak niebezpieczeństwo. Pewnego dnia chciwy kupiec postanowił zarobić pieniądze na jej pięknym głosie, pokazując ją na jarmarkach. Użył podstępu, porwał ją i uwięził w drewnianej skrzyni. Syrenka przyzwyczajona do wolności, była bardzo nieszczęśliwa. Jej płacz usłyszał młody syn rybaka, który razem z kolegami uwolnili ją, a złego kupca srogo ukarali.

Uradowana Syrenka, z wdzięczności za zwróconą wolność przyrzekła rybakom, że zawsze będzie strzec ich oraz tego miejsca.

Z czasem mała rybacka wioska stała się dużym i pięknym miastem. Dziś wizerunek Syrenki uzbrojonej w miecz i tarczę widnieje w herbie Warszawy.

Podobno od czasu do czasu Syrenka wynurza się z Wisły i patrzy na ciągle zmieniającą się stolicę. Kto wie, może to właśnie Ty ją zobaczysz? Rozejrzyj się uważnie, bo Syrenki można spotkać w wielu miejscach Warszawy: na ścianach domów, latarniach, witrażach i szyldach. Są też pomniki Syrenki między innymi na Rynku Starego Miasta, nad Wisłą i na wiadukcie Markiewicza nieopodal hotelu Bristol. Znajdź tę, która właśnie Ciebie oczaruje!

Tekst i video: Dorota Maszkiewicz

Słowniczek:

W głębinach – głębiny – miejsce na rzece/w morzu, gdzie woda jest głęboka

Płatać figle – robić komuś mały kłopot. Zwykle to dzieci ‘płatają figle’ traktując je jako zabawę.

Rozprawić się – zakończyć sprawę

Szkodnik – coś lub ktoś, kto robi szkody (np.: robaki, które niszczą zboże)

Zaniechać – przestać coś robić

Czyhać – czaić się, czekać w ukryciu

Jarmark – targ

Srogo – tu: dotkliwie, bardzo

Wynurzać się – wychodzić z wody

Oczaruje – uwiedzie, sprawi, że nie spojrzysz na żadna inną

Pytania do tekstu:

  1. Jak Syrenka znalazła się w Warszawie?
  2. Czy jako dziecko płatałeś figle swoim rodzicom / w szkole?
  3. Co się stało, gdy rybacy postanowili rozprawić się z Syrenką?
  4. Opisz, jak wyobrażasz sobie jarmark z dawnych czasów.
  5. Ile Syrenek zauważyłeś do tej pory w Warszawie?

Bądź z nami. – Polish? We make it possible! – Szkoła Języka Polskiego dla