Tradycja w Polsce B1

Jeśli zapytamy przeciętnego Polaka, gdzie spędził ostatni weekend, bardzo możliwe, że z rozbawieniem odpowie:

– Na RODOS.

Co w tym śmiesznego? Czyżby grecka wyspa, położona na Morzu Egejskim, była wśród Polaków tak popularnym celem podróży? Hm… Owszem, to dość znana destynacja, ale na pewno nie tak powszechna, jak Rodzinne Ogrody Działkowe – od których powstał akronim ROD, żartobliwie uzupełniany przez niektórych o dwie dodatkowe litery, żeby zbudować grę słów. Bo mamy miłe, wakacyjne skojarzenia ze słoneczną wyspą Rodos, ale o wiele łatwiej dostępne (i też słoneczne!) są dla nas zwykle Rodzinne Ogrody Działkowe… Ogrodzone Siatką! Trzy pierwsze słowa to oficjalna nazwa, dwa ostatnie to już żartobliwa kreatywność działkowiczów (chociaż niepozbawiona sensu, bo działki faktycznie są otoczone ogrodzeniem, zwykle właśnie w formie siatki).

Działkowicz – albo działkowiec – to oczywiście człowiek, który jest właścicielem działki i z niej korzysta. A co znaczy sama „działka”? Jeśli to słowo kojarzy ci się z czasownikiem „dzielić”, to bardzo dobrze! Generalnie „działka” to jakiś oddzielony (a dokładniej: wydzielony z większej całości) fragment ziemi. Na przykład jeśli ktoś chce zbudować dom, to musi najpierw mieć działkę budowlaną, czyli taką, na której można legalnie postawić budynek. A jeśli ktoś chciałby uprawiać ekologiczne warzywa, potrzebuje działki rolnej. Ale jeśli użyjemy tylko słowa „działka”, bez dodatkowej kategorii, w kontekście weekendowego wypoczynku albo własnego niewielkiego ogródka, to chodzi właśnie o Ogrody Działkowe, czyli obszar (w mieście lub na jego peryferiach) przeznaczony do uprawy roślin, podzielony na małe części, które każdy mieszkaniec miasta może kupić lub wydzierżawić. Mieszczanie chętnie korzystają z tej możliwości, bo działki mają wiele zalet.

Po pierwsze, oczywiście, dzięki takiemu miejscu można mieć zapas ekologicznych i pielęgnowanych własnymi rękami, warzyw i owoców. Na przykład wspaniałe, aromatyczne pomidory. Albo nasz tradycyjny koperek (który pasuje do praktycznie każdej potrawy, więc po sezonie często jest magazynowany w zamrażalniku… w plastikowych pudełkach po lodach, przez co wiele dzieci (i nie tylko dzieci!) przeżyło ogromne rozczarowanie – zupełnie zrozumiałe, bo chociaż koperek jest pyszny, to kiedy w gorący letni dzień wyjmuję z lodówki opakowanie z napisem „lody”, chciałabym zobaczyć w nim lody, a nie koperek). Na działkach często rosną też ogórki, które szczególnie lubimy kisić w słoikach. Do takich warzyw z działki zwykle mamy większe zaufanie, niż do tych z supermarketu. Ale uprawy na działce służą nie tylko do jedzenia. Możemy tam zaobserwować również wiele roślin ozdobnych, które pięknie wyglądają, a przy okazji są pretekstem do regularnej aktywności na świeżym powietrzu, bo trzeba o nie dbać – w okresie suszy wielu działkowców przyjeżdża do swoich ogrodów nawet codziennie, żeby podlać swoje rośliny. Działki mają estetyczne i ekologiczne walory nie tylko dla swoich użytkowników, ale też ogólnie dla miast i ich mieszkańców – to część terenów zielonych, które równoważą miejską infrastrukturę. 

Inną funkcją ogrodów działkowych jest rekreacja. Kiedy przyjrzymy się tym miejscom, zobaczymy nie tylko grządki z warzywami, owocami i kwiatami oraz drzewa, ale też małe domki, altanki z meblami ogrodowymi, huśtawki i inne obiekty dla dzieci oraz (koniecznie!) miejsce na grilla. To dobrze pokazuje, że działkowicze nie tylko pracują w ogrodzie, ale też siedzą, jedzą, grillują, opalają się, generalnie wypoczywają, aktywnie lub leniwie.

Działki funkcjonują nie tylko w Polsce. Według Wikipedii mają je również Czesi i Słowacy, Norwedzy, Szwedzi, Finowie i Duńczycy, Niemcy, Holendrzy, Portugalczycy, Francuzi, Rosjanie, a także mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Malty i Filipin. Istnieje nawet taka instytucja: Międzynarodowe Biuro Ogrodów Działkowych i Rodzinnych.

O popularności tego typu rekreacji świadczą liczby: w samej Warszawie jest sto sześćdziesiąt osiem Rodzinnych Ogrodów Działkowych, które zajmują około tysiąca dwustu hektarów (to mniej więcej dwanaście kilometrów kwadratowych) – podzielonych na trzydzieści tysięcy działek. Z badań wynika, że aktualnie jest w Polsce prawie pięć tysięcy ROD-ów, podzielonych na ponad dziewięćset sześćdziesiąt tysięcy działek, których łączna powierzchnia wynosi około czterdziestu czterech tysięcy hektarów (czyli blisko czterysta czterdzieści kilometrów kwadratowych – a cała powierzchnia Polski to ponad trzysta tysięcy kilometrów kwadratowych). Czyli wśród mieszkańców Polski jest prawie sto tysięcy działkowców z rodzinami.

Największą grupę stanowią emeryci; na działkach wypoczywają też robotnicy i pracownicy umysłowi. Ogrody nie bez powodu nazywane są „rodzinnymi” – często korzystają z nich całe pokolenia: babcie i dziadkowie, ich dzieci i wnuki, a także dalsza rodzina.

A propos liczb, mam jeszcze kilka informacji o datach: pierwsze w Polsce oficjalne ogrody działkowe powstały w Grudziądzu (w roku 1897) i w Warszawie (w 1902) – jak widać to już długa tradycja. Początkowo działki były przeznaczone dla konkretnych grup zawodowych; na przykład te pierwsze warszawskie ROD przygotowano dla tramwajarzy. Obecnie na ich terenie znajduje się ROD im. Obrońców Pokoju, w którym działkę mogą mieć już nie tylko tramwajarze (chociaż nie tak łatwo ją zdobyć, bo większość od lat jest już zajęta). Wygląda na to, że w przyszłości te miejsca będą równie popularne, szczególnie, że ich istnienie dobrze koresponduje z trendami ekologicznymi i potrzebą odpoczywania od wielkomiejskiego otoczenia.

SŁOWNICZEK

altanka – niewielki budynek ogrodowy, zwykle drewniany, z otwartymi ścianami

działkowiec – użytkownik działki rekreacyjnej (to słowo używane jest zwykle w oficjalnych dokumentach i wypowiedziach; w języku potocznym często używamy trochę innej wersji: działkowicz)

dzierżawa – użytkowanie rzeczy albo prawa majątkowego przez ustalony czas w zamian za określoną opłatę

grządka – pasek ziemi uprawnej w ogrodzie

huśtawka – urządzenie do zabawy, skonstruowane z siedzenia, które na czymś wisi

istnienie – bycie, egzystencja

mieszczanin – mieszkaniec miasta

pielęgnować – dbać o coś, troszczyć się (stąd słowa: pielęgniarka, pielęgniarz)

podlewać, podlać – dostarczyć roślinom odpowiednią ilość wody 

rozczarowanie – stan psychiczny w reakcji na to, że nie spełniły się oczekiwania

siatka – generalnie: struktura krzyżujących się ze sobą linii; tutaj: ogrodzenie o takiej strukturze

Wiosenną tradycją z czasów przedchrześcijańskich jest topienie Marzanny. Współcześnie odbywa się w pierwszy dzień wiosny – 21 marca. Marzanna to duża lalka zrobiona z patyków i słomy i ubrana jak kobieta. Symbolizuje zimę albo śmierć. Marzanna była niesiona przez ludzi poza granice wsi i tam podpalana i wrzucana do wody. Odejście Marzanny ma przywołać wiosnę. Współcześnie zwyczaj topienia Marzanny kultywuje się głównie w szkołach, ale robią to również dorośli, którzy chcą kontynuować słowiańskie tradycje.

W Polsce obchodzimy kilka świąt w maju. Zaczynamy od majówki – pierwszy maja to Święto Pracy, trzeci maja to Święto Konstytucji. Te dwa dni są wolne od pracy. Drugiego maja świętujemy też Dzień Flagi. Polacy zwykle planują wtedy długi weekend – biorą kilka dni wolnego i wyjeżdżają na krótki urlop albo spotykają się i grillują. Niestety polska pogoda nas nie rozpieszcza i weekend majowy często kończy się deszczem.  

Następny ważny dzień to Zielone Świątki, które są ruchomymi świętami, ponieważ obchodzimy je 49 dni po Wielkanocy. Tak naprawdę ten dzień to Zesłanie Ducha Świętego. Więc dlaczego Zielone Świątki? Ta nazwa to pamiątka po pogańskich czasach, w których mniej więcej w tym czasie świętowano wiosenne odrodzenie przyrody. W ten dzień ozdabiano domy zielonymi gałązkami, tatarakiem i kwiatami. Obecnie w Zielone Świątki katolicy na wsiach obchodzą pola z procesją.

Następne pogańskie święto, o którym mamy informacje to rodzime Walentynki, czyli Noc Kupały. Była to noc przesilenia letniego – 21 czerwca. W Noc Kupały młodzież rozpalała ogniska i skakała przez ogień. Panny rzucały wianki na wodę, a chłopcy wyjmowali je i szukali właścicielki, która miała zostać ich przyszłą żoną. W czasach chrześcijańskich próbowano zamienić pogańskie święto na tradycję katolicką i tak powstała druga nazwa: Noc Świętojańska (23 czerwca to dzień świętego Jana).

Oczywiście ważnym świętem, które obchodzimy w maju jest też Dzień Matki. 26ego maja dajemy mamom prezenty albo dzwonimy do nich i składamy im życzenia. Klub Dialogu życzy Mamom wszystkiego najlepszego z okazji ich święta.

słowniczek:

Obchodzić święto – celebrować; W Polsce obchodzimy urodziny, imieniny, Dzień Matki itp. Obchodzimy wiele świąt katolickich.

Majówka – długo weekend majowy.

Rozpieszczać – traktować bardzo dobrze, polska babcia rozpieszcza swoje wnuki. Pogoda nas nie rozpieszcza – pogoda nie jest dla nas dobra, pada deszcz, jest zimno i nieprzyjemnie.

Ruchome święta – święta, które nie mają stałej daty, np. Wielkanoc.

Tatarak – roślina wodna.

Procesja – religijna ceremonia, w czasie której ludzie idą i modlą się lub śpiewają pieśni religijne.

Rodzime – pochodzące z konkretnego kraju, w Polsce rodzime to znaczy polskie.

Przesilenie letnie – najkrótsza noc w roku, początek lata. Przesilenie zimowe to najdłuższa noc w roku, początek zimy.

Wianek – okrągła ozdoba na głowę zrobiona z kwiatów. Symbolizuje niewinność.